Na pożegnanie z Vikresund zapomniałem wam wrzucić nutki właśnie o tej skoczni i o lotach
http://www.youtube.com/watch?v=vgXG-SuApW4
Polecam!
w 0:49 widać Adama Małysza
środa, 30 stycznia 2013
niedziela, 27 stycznia 2013
Kranjec wygrywa 2. konkirs w Vikresund
Robert Kranjec w niedzielnym konkursie Pucharu Świata na mamucie w
Vikersund nie miał sobie równych. W serii finałowej znaleźli się wszyscy
reprezentanci Polski. W "10" zmagania zakończyli Kamil Stoch i Piotr
Żyła.
Konkurs wygrał Kranjec, który w niedzielę latał zdecydowanie
najdalej. Mistrz świata w lotach w drugiej serii odleciał na 230 m i
przypieczętował zwycięstwo w Vikersund. Nieco słabiej spisał się
Austriak Gregor Schlierenzauer (3. miejsce), który nie zdołał wygrać 47.
konkursu w Pucharze Świata.
Po pierwszej serii żaden z reprezentantów Polski nie miał powodów do smutku. Wszyscy zdołali bowiem awansować do drugiej części konkursu w Vikersund.
Najwyżej sklasyfikowany, na ósmej lokacie, był Kamil Stoch (207 m). Tuż
za nim był Piotr Żyła, który poszybował na odległość 216 m. Maciej
Kot zajmował 19. miejsce po lądowaniu na 202 m, Krzysztof Miętus – 20.
(198,5 m), a Dawid Kubacki – 30. (166,5).
Prowadził Słoweniec Robert Kranjec, który lądował na 231,5 m.
Rozpoczynający drugą serię Kubacki poleciał dalej niż w pierwszej części
zawodów – osiągnął odległość 177,5 m, co ostatecznie dało mu 28.
miejsce. O trzy lokaty spadł Miętus, który zepsuł swoją próbę i
wylądował na 172 m.
Dobrze spisała się za to pozostała trójka. Maciej Kot poprawił
swój rekord życiowy (211,5 m) i przez kilka chwil mógł nawet cieszyć się
z prowadzenia w stawce. Ostatecznie był 14. Żyła skoczył 215 m i rywalizację zakończył na dziesiątym miejscu. Daleko poszybował Stoch – 222 m – i uplasował się na siódmej lokacie.
sobota, 26 stycznia 2013
Schlierenzauer wygrywa w Vikresund,Stoch wyrównuje rekord polski
Pierwszy w tym sezonie konkurs lotów zapowiadał się bardzo
ekscytująco. Na treningach to nie faworyci latali najdalej. Mogliśmy
liczyć na niespodzianki.
Do zawodów przystąpiło 40. skoczków. Pierwsi skakali Czesi. Już drugi z nich - Jan Matura - poleciał rewelacyjnie, bo aż na 210,5 metra z 15. belki startowej, choć Kozisek też spisał się dobrze - 191,5 metra.Z piątym numerem startowym skakał Dawid Kubacki. Pierwszy z pięciu Polaków jednak miał nieudaną próbę - 150,5 metra i mógł zapomnieć o dobrej pozycji w konkursie.Dwaj Czesi długo prowadzili w konkursie. Dopiero Anders Jacobsen lecąc 197,5 metra rozdzielił podopiecznych Jiroutka. Był to dobry wynik Norwega, który nie radził sobie najlepiej na tym obiekcie.Znacznie lepiej poradził sobie jego rodak Andreas Stjernen - aż 215,5 metra i mieliśmy nowego lidera konkursu!Przedostatni z Polaków, Piotr Żyła poleciał na 200,5 metra i można to uznać za przyzwoity rezultat. Dało mu to miejsce tuż za Maćkiem Kotem, z 0,1 punktu straty.Piąty skok powyżej 200 metrów oddał Jurij Tepes - 206,5 metra. Słoweniec wyprzedził Polaków al był za Stjernenem i Maturą.Do ścisłej czołówki dołączył Severin Freund uzyskując 213,5 metra. Dawało to sympatycznemu Niemcowi drugą po zycję.Czekaliśmy co zrobi Gregor Schlierenzauer. Austriak leciał wysoko, ale spadł w ostatniej fazie. Niemniej jednak 216,5 metra dało mu prowadzenie w konkursie. Miał jednak niewielką przewagę nad rywalami.Tylko nieco bliżej lądował Kamil Stoch. Ku naszej radości 213,5 metra z wysokimi notami za styl dało mu pozycję v-ce lidera.Zagrozić im mogła czołowa czwórka z poprzedniego sezonu lotów. Anders Bardal lądował jednak bliżej - 200 metrów. Ale Simon Ammann w związku ze zbliżająca się większą imprezą zwyżkuje z formą. 215,5 metra i dodatnie punkty za wiatr dały mu prowadzenie nad Schlierenzauerem o 1,4 punktu.W walce liczył się jeszcze Robert Kranjec, który z wynikiem 212 metrów zajął piąte miejsce po 1. serii.Druga seria rozpoczęła się z wyższej, 18. belki startowej. Lukas Mueller uzyskał z niej jednak niewiele lepszy rezulatat niż w 1. serii. Dużo lepiej spisali się Andreas Wank - 192,5 metra i Krzysztof Miętus - 195,5 metra. Polak poprawił swoją pozycję.Po paru skoczkach na belce pojawił się Piotr Żyła.Polak uzyskał 225 metrów i mógł liczyć na awans do czołowej dziesiątki zawodów. Potem nastąpiła krótka przerwa i już na belce siedział Maciej Kot. Kolejny z naszych orłów miał rekord życiowy z pierwszej serii. Liczyliśmy, że w tych warunkach znacznie go poprawi. Udało się. 207 metrów było rekordem Maćka, ale starczyło to na drugą dziesiątkę konkursu. Metr bliżej od Kota lądował Anders Bardal i on też wypadł z czołówki. Z kolei Tepes poszybował na 209 metrów i jako kolejny skoczek dał awans Żyle w klasyfikacji konkursu. Uśmiech na twarzy Polaka pozostał także po skokach Matury (199,5 m) i Severina Freunda (206 m). Jeszcze jedne słabszy skoki i Piotrek miałby najlepszy wynik życiowy.Nie dał mu tego Robert Kranjec, który oddał najlepszy skok w tym sezonie - aż 232,5 metra! Słoweniec wysoko postawił poprzeczkę rywalom.Norwegowie liczyli na Stjernena. Ten nie zawiódł, uzyskując identyczny rezultat jak jego poprzednik. Mimo wysokich not za styl przegrywał ze Słoweńcem o 0,4 punktu.Także Kamil Stoch nie zawiódł. To był trzeci z rzędu identyczny skok. Kamil uzyskał swój najlepszy rezultat i wyrównał rekord Polski. To jednak dało miejsce za Kranjcem i Stjernenem.Gregor Schlierenzauer pofrunął jeszcze dalej, bo aż 240 metrów! Przysiadł jednak przy lądowaniu i dostał słabsze noty za styl, mimo tego wygrywał z Kranjcem o 1,1 punktu i tylko Simon Ammann mógł mu zabrać 45 zwycięstwo... Szwajcar poszybował jednak na 229,5 metra i przegrał z Austriakiem o pół punktu.
Do zawodów przystąpiło 40. skoczków. Pierwsi skakali Czesi. Już drugi z nich - Jan Matura - poleciał rewelacyjnie, bo aż na 210,5 metra z 15. belki startowej, choć Kozisek też spisał się dobrze - 191,5 metra.Z piątym numerem startowym skakał Dawid Kubacki. Pierwszy z pięciu Polaków jednak miał nieudaną próbę - 150,5 metra i mógł zapomnieć o dobrej pozycji w konkursie.Dwaj Czesi długo prowadzili w konkursie. Dopiero Anders Jacobsen lecąc 197,5 metra rozdzielił podopiecznych Jiroutka. Był to dobry wynik Norwega, który nie radził sobie najlepiej na tym obiekcie.Znacznie lepiej poradził sobie jego rodak Andreas Stjernen - aż 215,5 metra i mieliśmy nowego lidera konkursu!Przedostatni z Polaków, Piotr Żyła poleciał na 200,5 metra i można to uznać za przyzwoity rezultat. Dało mu to miejsce tuż za Maćkiem Kotem, z 0,1 punktu straty.Piąty skok powyżej 200 metrów oddał Jurij Tepes - 206,5 metra. Słoweniec wyprzedził Polaków al był za Stjernenem i Maturą.Do ścisłej czołówki dołączył Severin Freund uzyskując 213,5 metra. Dawało to sympatycznemu Niemcowi drugą po zycję.Czekaliśmy co zrobi Gregor Schlierenzauer. Austriak leciał wysoko, ale spadł w ostatniej fazie. Niemniej jednak 216,5 metra dało mu prowadzenie w konkursie. Miał jednak niewielką przewagę nad rywalami.Tylko nieco bliżej lądował Kamil Stoch. Ku naszej radości 213,5 metra z wysokimi notami za styl dało mu pozycję v-ce lidera.Zagrozić im mogła czołowa czwórka z poprzedniego sezonu lotów. Anders Bardal lądował jednak bliżej - 200 metrów. Ale Simon Ammann w związku ze zbliżająca się większą imprezą zwyżkuje z formą. 215,5 metra i dodatnie punkty za wiatr dały mu prowadzenie nad Schlierenzauerem o 1,4 punktu.W walce liczył się jeszcze Robert Kranjec, który z wynikiem 212 metrów zajął piąte miejsce po 1. serii.Druga seria rozpoczęła się z wyższej, 18. belki startowej. Lukas Mueller uzyskał z niej jednak niewiele lepszy rezulatat niż w 1. serii. Dużo lepiej spisali się Andreas Wank - 192,5 metra i Krzysztof Miętus - 195,5 metra. Polak poprawił swoją pozycję.Po paru skoczkach na belce pojawił się Piotr Żyła.Polak uzyskał 225 metrów i mógł liczyć na awans do czołowej dziesiątki zawodów. Potem nastąpiła krótka przerwa i już na belce siedział Maciej Kot. Kolejny z naszych orłów miał rekord życiowy z pierwszej serii. Liczyliśmy, że w tych warunkach znacznie go poprawi. Udało się. 207 metrów było rekordem Maćka, ale starczyło to na drugą dziesiątkę konkursu. Metr bliżej od Kota lądował Anders Bardal i on też wypadł z czołówki. Z kolei Tepes poszybował na 209 metrów i jako kolejny skoczek dał awans Żyle w klasyfikacji konkursu. Uśmiech na twarzy Polaka pozostał także po skokach Matury (199,5 m) i Severina Freunda (206 m). Jeszcze jedne słabszy skoki i Piotrek miałby najlepszy wynik życiowy.Nie dał mu tego Robert Kranjec, który oddał najlepszy skok w tym sezonie - aż 232,5 metra! Słoweniec wysoko postawił poprzeczkę rywalom.Norwegowie liczyli na Stjernena. Ten nie zawiódł, uzyskując identyczny rezultat jak jego poprzednik. Mimo wysokich not za styl przegrywał ze Słoweńcem o 0,4 punktu.Także Kamil Stoch nie zawiódł. To był trzeci z rzędu identyczny skok. Kamil uzyskał swój najlepszy rezultat i wyrównał rekord Polski. To jednak dało miejsce za Kranjcem i Stjernenem.Gregor Schlierenzauer pofrunął jeszcze dalej, bo aż 240 metrów! Przysiadł jednak przy lądowaniu i dostał słabsze noty za styl, mimo tego wygrywał z Kranjcem o 1,1 punktu i tylko Simon Ammann mógł mu zabrać 45 zwycięstwo... Szwajcar poszybował jednak na 229,5 metra i przegrał z Austriakiem o pół punktu.
czwartek, 24 stycznia 2013
Vikresund powita Schilezauera
Już jutro pierwsze skoki na mamuciej skoczni w Vikersund oddadzą
skoczkowie z Pucharu Świata. Dziś odbędą się testy skoczni, na których
polatają przedskoczkowie. My znamy już składy większości drużyn, jakie
pojawią się na lotach w Norwegii.Oczywiście dla Austriaków świetna wiadomość.Powrót Gregora
Schlierenzauera.Może Austria w końcu wróci do czołowej 10.Tym bardziej Schlierenzauera
najbliższy weekend, na
mamuciej skoczni w Vikersund, może zostać ustanowiony rekord globu.
Do składu Austrii powraca Gregor Schlierenzauer. Oprócz niego zobaczymy
jeszcze Martina Kocha, Wolfganga Loitzla, Michaela Hayboecka i Lukasa
Muellera. Thomas Morgenstern i Andreas Kofler dochodzą do formy i robią
kolejną pauzę w startach, zaś Manuel Fettner po dobrych startach w CoC
też nie chce rozregulować dobrych skoków lotami na mamucie. Słoweńcy nie zaskoczyli. Znakomitego lotnika Roberta Kranjca uzupełnią
Peter Prevc, Jurij Tepes, Matjaz Pungertar, Jernej Damjan, Tomaz Naglic i
Nejc Dezman.Tylko dwóch skoczków wystawią Włosi, Finowie i Amerykanie. W składzie
Cecona znaleźli się Davide Bresadola i Andrea Morassi. Sebastian
Colloredo zrobił przerwę w celu indywidualnego przygotowania do MŚ w Val
di Fiemme, gdzie jest jedyną nadzieją gospodarzy na dobry wynik w
skokach. Amerykanie zabrali do Norwegii Petera Frenette i Andersa
Johnsona, a Finowie Lauri Asikainena i Olliego Muotkę.Z kolei gospodarze wystawią Andersa Bardala, Andersa Jacobsena, Toma
Hilde, Andreasa Stjernena, Andersa Fannemela i Rune Veltę. Do skadu nie
załapał się Bjoern Einar Romoeren, który dopiero w miniony wtorek oddał
swoje pierwsze skoki po operacji pleców sprzed 13 tygodni.Polacy w Vikersund wystąpią w składzie: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Krzysztof Miętus.Będzie ciężej o awans do zawodów, gdyż w lotach przez sito kwalifikacyjne przechodzi tylko 40-tu skoczków.niedziela, 20 stycznia 2013
Matura króluje w azji
Jan Matura,wygrał 2 konkursy w sapporo.Polacy spisali się dobrze.Jendak największych pechowcem Największym pechowcem weekendu był Japończyk Daiki Ito,
zajmujący drugie miejsce po pierwszej serii. Rok temu wygrał w Sapporo,
teraz w serii finałowej spadł z belki startowej i zsuwał się z nartami
przez kilkadziesiąt metrów. Na szczęście został zatrzymany przez obsługę
obiektu tuż przed bulą. Ito nie odniósł żadnych obrażeń, ale do drugiej
próby nie został dopuszczony, gdyż jury zdyskwalifikowało go za
rozpoczęcie próby przed zapaleniem zielonego światła przez sędziego.Kamil stoch zajął odpowiednio 5. i 9. miejsce.Liczymy na wiecej.
środa, 16 stycznia 2013
Schlierenzauera nie będzie w Sapporo
Oprócz Polaków, znamy już składy kilku drużyn, które polecą do Sapporo na kolejne konkursy Pucharu Świata. Austriacy zabierają tylko trzech skoczków. W składzie zabraknie Schlierenzauera i Morgensterna.
Lider klasyfikacji Pucharu Świata nie doszedł jeszcze do siebie po przeziębieniu jakiego nabawił się w Bischofshofen. Odpuścił start w Wiśle, a w Zakopanem skacząc nie w pełni zdrowia znalazł się poza czołówką. Mimo tego i tak był najlepszym z Austriaków w tym konkursie. Teraz chce się wykurować i złapać siłę na kolejne zawody, dlatego odpuszcza starty w Kraju Kwitnącej Wiśni. Jego przewaga nad rywalami jest na tyle duża, że nie przekreśla to jego szans na końcowy sukces na koniec sezonu.Jego kolega z reprezentacji, po narodzinach potomka, niestety obniżył znacznie loty. Thomas Morgenstern także zostanie w domu, by być bliżej dziecka. W Japonii zobaczymy zatem tylko Wolfganga Loitzla, Michaela Hayboecka i Andreasa Koflera. Starty w PŚ odpuszcza także Kraft, którego czekają Mistrzostwa Świata Juniorów.
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Jacobsen wygrywa w zakopanem koniec polskiej części periodu
Kamil po 1 serii objął prowadzenie.Dał nam nadzieje na wygraną.Kot też dobrze bo był 9.W drugiej serii kot awansował na 5. miejsce a Kamil spadł na miejsce 3.Szkoda,że nie wygrał ale myślę że to był fajny polski weekend.
piątek, 11 stycznia 2013
PŚ Zakopane: Słowenia wygrywa, Polacy na podium konkursu drużynowego
Polscy skoczkowie byli blisko historycznego zwycięstwa w drużynowym
konkursie skoków w Zakopanem. Piotr Żyła, Maciej Kot, Krzysztof Miętus i
Kamil Stoch nie obronili prowadzenia po pierwszej serii, ale druga
lokata na rodzimej ziemi jest również wielkim osiągnięciem. Ten wynik
potwierdza, że w ostatnich latach Łukaszowi Kruczkowi udało się zbudować
silny zespół. Osiągnięcie Polaków jest tym bardziej istotne, że za
naszymi plecami pozostali Austriacy, Niemcy i Norwegowie.
czwartek, 10 stycznia 2013
Bardal wygrywa w Wiśle
Pierwszy, historyczny konkurs Pucharu Świata w Wiśle odbył się w
środku tygodnia. Niestety pod skocznią nie było Adama Małysza, który
bierze udział w Rajdzie Dakar. Drugim wielkim nieobecnym był Gregor
Schlierenzauer, którego dopadła choroba i wycofano go z konkursu.
Niektórzy mówili, że został w hotelu pilnować, by nikt go nie okradł ;To zapowiadało jeszcze większe emocje, gdyż faworytów było wielu. My
liczyliśmy na Stocha i Kota, którzy ostatnio spisywali się znakomicie.Zawody rozpoczęła grupa narodowa naszych skoczków. Najpierw Bartek
Kłusek poleciał z 13. belki startowej zaledwie 100 metrów. Tuż po nim
znacznie lepiej zaprezentował się Olek Zniszczoł - 116,5 metra, choć nie
był to wynik imponujący. Metr dalej poszybował Łukasz Rutkowski i o 0,3
punktu przegrywał z zawodnikiem z Wisły.
Szybko Polaków pokonał Daiki Ito, który miał wiatr w plecy, a poleciał
na 115 metr. Kolejnymi liderami byli Jernej Damjan (118,5 m) i Jakub
Janda (119 m). Matjaz Pungertar jako pierwszy doleciał do punktu
konstrukcyjnego, ale przegrywał z Czechem.Jeszcze lepiej skoczył Piotr Żyła - 125 metrów. To dało mu zdecydowane
prowadzenie w konkursie. Stefan Hula uzyskał 120 metrów i był drugi.Ostatni na belce Anders Bardal pokonał wszystkich doświadczeniem. 130 metrów dało mu zdecydowane prowadzenie po 1. serii.
Po koszmarnym skoku Neumayera liczyliśmy, że Stoch poradzi sobie lepiej. Warunki miał dobre, gdyż wiatr znów wiał pod narty. Polak musiał jednak czekać i wiatr zmienił swój kierunek. 124,5 metra wystarczyły by zdublować wynik Vassilieva i obaj stali na miejscu dla liderów. Ostatni z Polaków, Piotr Żyła skoczył dobrze. 123 metry dawały mu prowadzenie w konkursie i szanse na czołową dziesiątkę. Piotrek na swojej skoczni odniósł już największy sukces w tym sezonie.Na belce zostało dwóch Norwegów. Velta uzyskał 126 metrów, ale przegrał z Niemcem. Miał jednak pewne podium. Anders Bardal miał ogromną przewagę po 1. serii. 128 metrów dawało bezapelacyjny triumf i pozycję v-ce lidera Pucharu Świata!
Po koszmarnym skoku Neumayera liczyliśmy, że Stoch poradzi sobie lepiej. Warunki miał dobre, gdyż wiatr znów wiał pod narty. Polak musiał jednak czekać i wiatr zmienił swój kierunek. 124,5 metra wystarczyły by zdublować wynik Vassilieva i obaj stali na miejscu dla liderów. Ostatni z Polaków, Piotr Żyła skoczył dobrze. 123 metry dawały mu prowadzenie w konkursie i szanse na czołową dziesiątkę. Piotrek na swojej skoczni odniósł już największy sukces w tym sezonie.Na belce zostało dwóch Norwegów. Velta uzyskał 126 metrów, ale przegrał z Niemcem. Miał jednak pewne podium. Anders Bardal miał ogromną przewagę po 1. serii. 128 metrów dawało bezapelacyjny triumf i pozycję v-ce lidera Pucharu Świata!
środa, 9 stycznia 2013
Maciej Kot wygrał kwalifikacje do PŚ w Wiśle
Maciej Kot wygrał kwalifikacje do PŚ Wisły.Dzięki skokowi na 129 m Maciej Kot wygrał kwalifikacje przed konkursem
Pucharu Świata w Wiśle-Malince. W środowych zawodach zobaczymy
dziewięciu polskich skoczków.Z kwalifikacji zrezygnował Kamil Stoch, który
skokiem na 133 m wygrał drugi wtorkowy trening. Lider polskiej kadry ma
zapewniony udział w zawodach Pucharu Świata jako ósmy skoczek
klasyfikacji generalnej, więc jeszcze przed rozpoczęciem kwalifikacji
odjechał spod skoczni w Wiśle-Malince.Z dobrej strony pokazali się Piotr Żyła (123,5 m)
i Stefan Hula (120 m), a jeszcze lepiej zaprezentował się Krzysztof
Miętus, którego skok na 130 m dał mu ostatecznie dziewiąte miejsce.
Wydawało się, że 21-latek z Zakopanego obejmie prowadzenie, ale z powodu
dość korzystnego wiatru pod narty (0,82 m/s) odjęto mu -7,2 punktu.Wszystkich zadziwił natomiast Stefan Kraft, który
poszybował na odległość 139 m. 19-letni Austriak został tym samym
oficjalnym rekordzistą skoczni w Wiśle-Malince. Kraft podparł się po
lądowaniu, przez co ostatecznie uplasował się na trzeciej pozycji, tuż
przed Dawidem Kubackim. 22-letni Polak uzyskał 130,5 m.
wtorek, 8 stycznia 2013
Początki Kamila Stocha
Pamiętacie 1 zwycięstwo Kamil Stocha?
3 zmienne dni w Zakopanem.Więc trochę powspominamy
Pierwsze zwycięstwo rozsławiło Stocha.Dało nam nadzieje że polskie skoki nie skończą się na Małyszu.
Kolejne zwycięstwa w tym sezonie dały jeszcze więcej nadziei.Rok później zakopane wróciło.I Kamil nie zawiodł.
I kolejne zwycięstwo w Val di Femme
Do następnej notki!
3 zmienne dni w Zakopanem.Więc trochę powspominamy
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Wiemy już kto skoczy w Wiśle
Łukasz Kruczek po zakończonych zawodach Turnieju Czterech Skoczni
powołał jedenastu skoczków, którzy wystąpią w Wiśle w Pucharze Świata.Na skoczni im. Adama Małysza w nowym periodzie możemy wystawić pięciu skoczków, do tego doszła kwota narodowa + 6 miejsc.
Czyli w Wiśle zobaczymy 11 skoczków polskich:
Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus, Stefan Hula i Klemens Murańka oraz skoczkowie, którzy najlepiej spisali się na CoC w Zakopanem: Aleksander Zniszczoł, Jan Ziobro, Bartłomiej Kłusek i Łukasz Rutkowski.
Czyli w Wiśle zobaczymy 11 skoczków polskich:
Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus, Stefan Hula i Klemens Murańka oraz skoczkowie, którzy najlepiej spisali się na CoC w Zakopanem: Aleksander Zniszczoł, Jan Ziobro, Bartłomiej Kłusek i Łukasz Rutkowski.
niedziela, 6 stycznia 2013
Gregor Schilezauer wygrywa 61.Turniej Cztrech skoczni
Schlierenzauer odniósł swoje kolejne zwycięstwo,jednocześnie wygrywając TCS.Nasz lider Kamil Stoch ukończył konkurs na 4 miejscu tak jak turniej Czterech Skoczni.Jacobsen bo skoku na 139 metr prowadził,jednak chwile później Schlierenzauer skoczył na 137 metrów,dostając przy tym bardzo wysokie noty.Już pierwszy skok w konkursie oddał Stefan Hula. Polak oczyścił tory
uzyskując dobry rezultat - 127 metrów z 24. belki i nie dał się pokonać
ponownie Freundowi. Niemiec uzyskał 126 metrów i w ogóle mógł nie dostać
się do II serii.

Młodziutki Stefan Kraft także spisał się znakomicie - 131 metrów dało mu sensacyjne podium Pucharu Świata w drugim występie!
Młodziutki Stefan Kraft także spisał się znakomicie - 131 metrów dało mu sensacyjne podium Pucharu Świata w drugim występie!
Jacobsen:To jeszcze nie koniec!
Na pewno nie tak wyobrażał sobie przedostatni konkurs Anders Jacobsen,
który stracił plastron lidera TCS obecnie w klasyfikacji Turnieju jest
ponad dziesięć punktów za Gregorem Schlierenzauerem. Norweg nie składa
jednak broni i zapowiada walkę do końca.Warunki na Bergisel nie były dziś najlepsze, co z pewnością nie
pozostało obojętne dla wyników zawodów. Niepokonany w niemieckiej części
turnieju Jacobsen, w pierwszym konkursie w Austrii zajął dopiero siódmą
lokatę ze stratą ponad 23 punktów do zwycięzcy - Gregora
Schlierenzauera.
- To było bardzo frustrujące, bo leciałem zbyt wolno. Udało mi się wylądować na 117,5 m tylko dzięki swojej woli - mówił podminowany Jacobsen. - Pierwszy skok był dobry, ale lądowanie było słabe, przez co straciłem wiele punktów - podsumował.
Wiele uwagi mediów przykuło zachowanie Jacobsena, który po drugim skoku odsunął od siebie obiektyw natarczywej kamery:
- Rozczarowanie powoli mija, ale musiałem dać upust swoim emocjom - tłumaczył po zawodach dotychczasowy lider TCS.
Po stronie kolegi z drużyny stanął Anders Bardal:
- Powinniście zobaczyć mnie w podobnej sytuacji. Anders jest zadziwiająco spokojny - stwierdził trzeci zawodnik dzisiejszego konkursu.
- Schlierenzauer dzisiaj skakał w innej klasie, chociaż miał też szczęście, ale to jeszcze nie koniec - zapowiedział zawodnik z Hønefoss. - Na pewno wciąż mogę dogonić Schlierenzauera. Różnica około czterech metrów, plus/minus punkty za wiatr. To nie jest tak dużo. Nie mogę się doczekać zawodów w Bischofshofen - stwierdził triumfator Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2006/2007.
W Innsbrucku Anders Jacobsen był wspierany przez swoją żonę i niespełna dwuletniego synka, którzy przyjechali dopingować 27-letniego zawodnika. Norwescy dziennikarze przewrotnie pytali dotychczasowego lidera, czy wizyta bliskich nie wpłynęła na niego jednak negatywnie.
- To było bardzo frustrujące, bo leciałem zbyt wolno. Udało mi się wylądować na 117,5 m tylko dzięki swojej woli - mówił podminowany Jacobsen. - Pierwszy skok był dobry, ale lądowanie było słabe, przez co straciłem wiele punktów - podsumował.
Wiele uwagi mediów przykuło zachowanie Jacobsena, który po drugim skoku odsunął od siebie obiektyw natarczywej kamery:
- Rozczarowanie powoli mija, ale musiałem dać upust swoim emocjom - tłumaczył po zawodach dotychczasowy lider TCS.
Po stronie kolegi z drużyny stanął Anders Bardal:
- Powinniście zobaczyć mnie w podobnej sytuacji. Anders jest zadziwiająco spokojny - stwierdził trzeci zawodnik dzisiejszego konkursu.
- Schlierenzauer dzisiaj skakał w innej klasie, chociaż miał też szczęście, ale to jeszcze nie koniec - zapowiedział zawodnik z Hønefoss. - Na pewno wciąż mogę dogonić Schlierenzauera. Różnica około czterech metrów, plus/minus punkty za wiatr. To nie jest tak dużo. Nie mogę się doczekać zawodów w Bischofshofen - stwierdził triumfator Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2006/2007.
W Innsbrucku Anders Jacobsen był wspierany przez swoją żonę i niespełna dwuletniego synka, którzy przyjechali dopingować 27-letniego zawodnika. Norwescy dziennikarze przewrotnie pytali dotychczasowego lidera, czy wizyta bliskich nie wpłynęła na niego jednak negatywnie.
sobota, 5 stycznia 2013
Witam
Witam na blogu o skokach narciarskich.Nasz lider Kamil Stoch zajął 2 miejsce w klasyfikacjach do ostatniego konkursu turnieju 4 skoczni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)