niedziela, 17 lutego 2013

Niemcy-Obersdorf cz.1(konkurs indywidualny)

Fantastyczny konkurs lotów narciarskich w Oberstdorfie zakończył się zwycięstwem Richarda Freitaga. Dla reprezentanta gospodarzy był to drugi pucharowy triumf w karierze. Polacy nie zachwycili - zawody zakończyli z dorobkiem jednego punktu, który zdobył Krzysztof Biegun.
  Zawody rozpoczął Bartłomiej Kłusek. Polak został trzecim naszym reprezentantem, który tego dnia poprawił rekord życiowy. Jego nowy najlepszy wynik w karierze to 158,5 metra. Ten wynik nie dawał jednak szans na awans do drugiej serii. Już po chwili bowiem na czoło wyszedł Junshiro Kobayashi (179,5 m).Nie musieliśmy długo czekać na pierwszy skok za punkt K. Pierwszym zawodnikiem, który lądował za czerwoną linią, był Yuta Watase - Japończyk uzyskał 192,5 metra. Dzięki temu mógł zostać liderem na dłuższy czas.Niewiele bliżej lądował jego rodak, Taku Takeuchi. Japończyk, który ostatnio stanął na podium w Klingenthal, uzyskał 190 metrów - był drugi.Z numerem ósmym na plastronie stanął na rozbiegu Jan Ziobro. Zawodnik WKS Zakopane nie zachwycił - 168 metrów pozwoliło mu wyprzedzić jedynie Kłuska. Zresztą, nie na długo - wkrótce został zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon..Bardzo dobre skoki obejrzeliśmy w wykonaniu Kaarela Nurmsalu i Stefana Krafta. Estończyk objął prowadzenie po lądowaniu na 196 metrze, jednak nie pozostał na pierwszym miejscu zbyt długo. Austriak poleciał bowiem jeszcze dalej (199 m) i teraz to on prowadził.Dużo lepiej od pozostałych Polaków skoczył Klemens Murańka. Startujący dla klubu TS Wisła Zakopane Klimek uzyskał 177 metrów, co w tym momencie dawało szóste miejsce - mimo wszystko to chyba było zbyt mało, aby myśleć o awansie do drugiej serii.Tymczasem obserwowaliśmy kolejne dalekie skoki, w końcu padła bariera dwustu metrów. Prowadzenie obejmowali kolejno Daiki Ito (203 m) i Vladimir Zografski (204 m). Do tego rezultatu sporo zabrakło ostatniemu z Polaków, Krzysztofowi Biegunowi - 180 metrów było co prawda rekordem życiowym, ale awansu do finału jeszcze to nie dawało.Zografskiego z prowadzenia zepchnął Tom Hilde - Norweg uzyskał 206 metrów. Jeszcze dalej poleciał Richard Freitag - 209 metrów dało mu pierwsze miejsce. Od tego momentu przez dłuższy czas nikt nie był w stanie wejść do czołowej piątki. Co ciekawe, kilku zawodników oddało skoki słabsze od Bieguna, dzięki czemu Polak zdołał zakwalifikować się do drugiej rundy.Przed skokiem Severina Freunda komisja sędziowska podjęła decyzję o podniesieniu belki z 31. do 32. bramki - wiatr coraz silniej wiał w plecy. Niemiec wykorzystał dłuższy rozbieg - 202,5 metra dawało mu w tym momencie czwartą lokatę.Blisko objęcia prowadzenia był Peter Prevc. Słoweniec, który w poprzednim sezonie odniósł na tym obiekcie groźną kontuzję, uzyskał 206,5 metra - był drugi, zaledwie 3,4 punktu za Freitagiem. Wysoko uplasował się też Andreas Stjernen (205,5 m - trzeci).Nie zachwycił za to inny Słoweniec, wymieniany jako murowany faworyt do podium - Robert Kranjec. Mistrz świata w lotach uzyskał "tylko" 200 metrów - był więc jedenasty.Kończący pierwszą serię Gregor Schlierenzauer uzyskał 204 metry, a z notą 201,1 punktu zajmował czwartą lokatę.
 W drugiej serii belka startowa pozostała ustawiona na 32. pozycji. Rundę rozpoczął Cestmir Kozisek (184,5 m), którego nie zdołał pokonać Krzysztof Biegun (172 m). Wkrótce Czecha wyprzedził Reruhi Shimizu (182,5 m), a kolejnymi liderami zostawali Michael Hayboeck (185 m), Rune Velta (195 m) i wreszcie Taku Takeuchi - 201 metrów dawało mu szansę na spory awans w stosunku do miejsca zajmowanego po pierwszej serii.Japończyk nie pozostał jednak długo na czele - wkrótce lepszy okazał się Vincent Descombes Sevoie. Francuz wyprzedził Takeuchiego o zaledwie 0,3 punktu skokiem na odległość 198 metrów. Zmiany liderów następowały zresztą szybko - wkrótce na szczycie tabeli wyników pojawiali się Martin Koch (195 m), Jaka Hvala (204,5 m), Antonin Hajek (203 m) i Stefan Kraft (205,5 m).
Po nieudanym skoku w pierwszej serii zrehabilitował się Robert Kranjec - Słoweniec oddał świetny skok na odległość 201,5 metra. To dawało mu prowadzenie z niespełna siedmiopunktową przewagą nad Kraftem. Mistrz świata w lotach nie pozostał jednak długo na czele - wkrótce, dzięki przewadze po pierwszej serii, wyprzedził go Daiki Ito (209 m).Świetne skoki oddali Norwegowie - najpierw Tom Hilde uzyskał 203 metry (drugie miejsce), a po chwili Anders Jacobsen lądował trzy metry dalej (prowadzenie).Festiwal dalekich skoków trwał - kolejnym liderem zawodów został Gregor Schlierenzauer, który z trzydziestej belki poleciał na odległość 206,5 metra. Jego przewaga nad Jacobsenem wynosiła prawie siedem punktów - to oznaczało spore szanse na podium dla Austriaka.Jeszcze dalej i na dodatek w świetnym stylu poleciał Andreas Stjernen - Norweg uzyskał 212 metrów, dzięki czemu zdołał wyprzedzić Schlierenzauera o pół punktu. Za Norwegiem i Austriakiem uplasował się Peter Prevc (209,5 m).Podobnie jak Schlierenzauer z obniżonej belki startował Richard Freitag. Niemiec uzyskał 206,5 metra, co wystarczyło do zwycięstwa. Niemiec przed własną publicznością wygrał z przewagą 0,3 punktu nad Stjernenem i 0,8 punktu nad Schlierenzauerem.\
zródło:http://www.skokinarciarskie.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz