czwartek, 14 lutego 2013

Jaka Hvala wygrywa w Klingenthal

Pierwszy indywidualny konkurs w tegorocznym FIS Team Tour rozpoczął Kaarel Nurmsalu z 19. belki. Jedyny Estończyk w konkursie uzyskał 122 metry. Szybko jednak musiał uznać wyższość Andrei Morassiego, który wraca do wysokiej dyspozycji przed MŚ, które odbędą się na jego terenie. Włoch poleciał na 135,5 metra i zdecydowanie objął prowadzenie. 


Kolejne dobre skoki oddali Pungertar (131 m) i Daiki Ito (132 m). Japończyk nieznacznie wyprzedził Włocha i stanął w miejscu dla tymczasowego lidera. Japończyk mocno się zdziwił oglądając lot Krzysztofa Miętusa. Polak poszybował aż 145 metrów, o półtora metra bliżej niż rekord skoczni. Podobnie jak w serii próbnej miał huragan pod narty - aż 18,4 punktu zostało odjęte od jego noty. Mimo tego Polak był na prowadzeniu z przewagą ponad 11 punktów nad Japończykiem. Po jego skoku jury oczywiście obniżyło rozbieg o jedną belkę. Bardzo dobrze poleciał z niej Colloredo - 137 metrów i był v-ce liderem. Nieźle spisali się też Stefan Kraft (127 m), Lukas Hlava (132 m) i Manuel Fettner (130 m).Dawid Kubacki uzyskał 121,5 metra, co dawało mu marne szanse na kolejne punkty Pucharu Świata, a Piotr Żyła ponownie dziś skakał wyśmienicie - 135 metrów. Żyła wyprzedził Miętusa, a więc mielismy dwóch Polaków na czele stawki.133,5 metra uzyskał Taku Takeuchi. Miał mało odjętych punktów za wiatr i to dało Japończykowi pozycję nowego lidera.Kolejny dobry skok oddał Maciej Kot - 129 metrów, co dało mu tymczasowe miejsce szóste. Po jego próbie wiatr uniemożliwiał płynne oddawanie skoków i dość długo czekaliśmy na wznowienie zawodów.Po przerwie nowym liderem został Jaka Hvala po znakomitym skoku na 142,5 metra (20 belka). Potem poprawne skoki z 18-tego rozbiegu oddali też Wellinger (129,5 m), Loitzl (127,5 m) i Prevc (128,5 m) jednak tylko Słoweniec dołączył do ścisłej czołówki dzięki notom za wiatr.Dość niespodziewanie tylko 119,5 metra poleciał Richard Freitag, który znakomicie spisywał sięna treningach i w kwalifikacjach. Niemiec był za Kubackim i podobnie jak on miał iluzoryczne szanse na drugą serię.Słabo skakał też Neumayer - 123 metry i Werner Schuster mógł się martwić wynikami podopiecznych na własnym terenie.Jak należy skakać pokazał Simon Ammann. Szwajcar poleciał na 137,5 metra co dało mu 3. miejsce, za Hvalą i Takeuchim, a przed dwoma Polakami.Z konkursu wypadli za to kolejni zawodnicy - Hilde i Kofler. Jan Matura znacznie lepiej wykorzystał warunki wietrzne i po skoku na 129,5 metra był szósty. Teoretycznie lepszy skok Kranjca (131 m) dał mu miejsce poza czołową dziesiątką, w której cały czas mieliśmy trzech Polaków. Po raz kolejny Kamil Stoch musiał czekać na oddanie skoku. Który to już raz z rzędu? Ostatecznie ostatni Polak na belce poszybował na 125,5 metra przy małym minusie za wiatr. Zajmował jednak miejsce w drugiej dziesiątce.Znacznie lepiej spisał się Anders Jacobsen. Poleciał 136,5 metra i zajmował miejsce między Polakami w czołówce.Ostatnia nadzieja Niemców, Severin Freund skoczył trzy metry bliżej niż poprzednik i liczył się w konkursie. Anders Bardal nie powtórzył wyniku z próbnej serii. 124,5 metra to było miejsce odległe, za Kamilem Stochem. Dużo lepiej zaprezentował się Schlierenzauer - 136 metrów. Austriak zajmował drugie miejsce.Drugą serię rozpoczął Ilja Rosliakov, którego dawno nie widzieliśmy w finale. Rosjanin z 19. belki uzyskał aż 130,5 metra i awansował w klasyfikacji. Kolejnymi liderami zostawali Jurij Tepes (133,5 m) i Michael Neumayer (133 m). Dopiero za nimi był Anders Bardal (124,5 m) i Norwegowie stracili szansę na zwycięstwo w FIS Team Tour. Nowym liderem z dużą przewagą został doświadczony Wolfgang Loitzl, który uzyskał 134 metry. Trzy metry bliżej lądował Kamil Stoch i Polak był v-ce liderem za Austriakiem i awansował mimo tego o kilka miejsc.Polak był coraz wyżej. Swoje skoki w trudnych warunkach spalili bowiem Kraft, Morassi, Ito i Kranjec. Przed skokiem Maćka Kota jury podwyższyło belkę na nr 20-ty. Udało się uzyskać 124 metry i dostać plusowe punkty za wiatr. To wszystko dawało mu 4-te miejsce.Najlepszy z Niemców po 1. serii, Severin Freund także w drugiej próbie nie błysnął. 121 metrów było dużo poniżej oczekiwań kibiców. W tym momencie Neumayer był najlepszym z Niemców, a zajmował 3. miejsce przed skokami czołowej dziesiątki.Sebastian Colloredo miał szansę pozostać w czołowej dziesiątce. 124,5 metra z 21. belki dało mu jednak miejsce za wciąż drugim Stochem. Dopiero Peter Prevc skokiem na 133,5 metra pokonał Polaka i prowadzącego Loitzla.Słabiej skakali Jan Matura (123 m) i Krzysztof Miętus (121,5 m). Obaj wypadli z czołówki, do której wskoczył już Kamil Stoch. Kolejnym skoczkiem na czele był Anders Jacobsen z wynikiem 129,5 metra. Tylko metr bliżej lądował Piotrek Żyła i przegrał z Norwegiem o 0,3 punktu. Znów miał pewne 6-te miejsce!!!Simon Ammann mimo odległości 126,5 metra miał duży bonus za wiatr w plecy i był nieznacznie przed rywalami. Na podium mogło to być za mało. Taku Takeuchi wytrzymał presję lecąc 130,5 metra i to dało mu podium Pucharu Świata.Gregor Schlierenzauer leciał nierówno, narty mu wachlowały i 132 metry nie wystarczyło na rewelacyjnego Japończyka. Ostatni na belce Jaka Hvala skoczył 133 metry i to on odniósł swój życiowy sukces!Po konkursie dowiedzieliśmy się że Stoch zdyskwalifikowany :(

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz